Diabelnie wietrznie
-
DST
43.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
przy takiej pogodzie trudno mówić o radości z jazdy :/
Po pracy
-
DST
40.12km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiatr wiał taki, że myślałem, że mi uszy urwie...
(Bardzo zaniżona) aktualizacja
-
DST
120.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Liczba kilometrów znacznie zaniżona, ale coś wypadało wreszcie tutaj wpisać...
Generalnie sezon chyba powoli się kończy - robi się coraz zimniej i coraz ciemniej po wyjściu z pracy, a jazda po szosie przy całkowitej ciemności nie należy ani do wielkich przyjemności, ani do rzeczy szczególnie mądrych. Na pewno trochę kilometrów będzie jeszcze okazja porobić, ale powoli zaczynam się rozglądać za siłownią, biegami itp. w ramach cross-trainingu.
Pełen spontan
-
DST
87.00km
-
HRmax
184( 94%)
-
HRavg
136( 69%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
W zasadzie miałem się udać do Skoczowa, potem podjechać na moment do Górek, a potem wyskoczyć na Salmopol... ale ileż można tam jeździć ;) Ostatecznie wyskoczyłem sobie do Cieszyna. Baaardzo ładne miasto, po którym zrobiłem trochę kilometrów bez jakiegokolwiek pośpiechu. Naprawdę warto tam zajrzeć!
Brenna -> Górki -> Ustroń -> Salmopol -> Ustroń -> Brenna
-
DST
77.61km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trochę na głodnego, ale taki właśnie był plan. Końcówka była przez to ciężka, ale też tragedii nie było. Za to mocno było czuć w nogach piątkowe oddanie krwi... to akurat było średnio przyjemne ;>
Brenna -> Górki Wlk. -> Ustroń -> Kubalonka -> Brenna
-
DST
102.84km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po odstawieniu Pięknej do pracy udałem się w kierunku Wisły. Pierwotnie planowałem przejazd przez Salmopol, ale zmieniłem zdanie i pojechałem na Kubalonkę. Śmiesznie prosty z niej podjazd tak naprawdę ;)
Ostro po mieście
-
DST
14.20km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dystans wybitnie słaby, ale za to interwały bardzo intensywne.
Standardowa pętla
-
DST
46.49km
-
Aktywność Jazda na rowerze
37,61 km w godzinę. Szału nie ma, ale biorąc pod uwagę, że miałem na plecach plecak... :)
Bardzo krótko, bardzo intensywnie
-
DST
24.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem wyjechać rano na znacznie dłuższą pętlę, ale zniechęciła mnie prognoza pogody... kiedy w końcu stało się jasne, że deszczu nie będzie, wyjechałem, ale po niecałej godzinie musiałem wrócić z powodu... grzmotów! I jak tu się nie wkurzyć?
Wypad bardzo krótki, ale niesamowicie intensywny - od prostej do zakrętu, gwałtowne hamowania i jeszcze gwałtowniejsze przyśpieszenia. Klasyczne interwały w stylu ulicznego kryterium ;) Bardzo przyjemny, choć stanowczo za krótki(!) wypad
Felta debiut w deszczu :D
-
DST
44.53km
-
HRmax
185( 94%)
-
HRavg
159( 81%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Aż do samego wyjścia z pracy zastanawiałem się, czy jechać na trening, czy po prostu do domu, bo zbierało się na deszcz. Niestety nie jechałem dostatecznie szybko, żeby uciec przed chmurami :D Trochę się biedny Felt przemoczył, ale jechało się zadziwiająco przyjemnie. Generalnie wyjazd na plus, choć szału nie było pod względem obciążenia :]

