Interwały
-
DST
35.60km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 maja 2009 | dodano: 17.05.2009
Jak to mawiają, ćwiczyć trzeba przede wszystkim swoje słabości. No więc ostatnio, gdy czasu mam mniej niż zwykle, stawiam na interwały i podkręcanie siły.
Interwałów było dziś 8, a do tego, wyjątkowo, posiłowałem się nieco z lewą, wyraźnie słabszą nogą.
Zabawne jest to, że przy pierwszym treningu siłowym cholernie ciężko było wytrzymać narastający ból i utratę oddechu przy wchodzeniu powyżej progu 86%. Dziś wejście na 91% to zupełny luzik, niemal bez nieprzyjemnego uczucia - a to przecież dopiero czwarty taki trening! Teraz trzeba będzie spróbować podbić się co najmniej raz dziennie do HR max ;) Ciekawe, czy się uda.

