Nawet na ścieżce nie można się czuć bezpiecznie
-
DST
13.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 czerwca 2009 | dodano: 24.06.2009
Idiotów na ścieżkach nie brakuje.
Skasowałem dzisiaj pieszego. Wyskoczył mi zza żywopłotu wprost pod koła, choć jechałem metr od tego żywopłotu i wystarczyło wystawić łeb, żeby się rozejrzeć. Pisk opon, przerażona mina gościa, uderzenie. On na glebie z podrapaną koszulką i żebrami obitymi przez moją klamkę hamulcową. Ja z kolei znów naciągnąłem bark, który już tak pięknie się goił i prawie w ogóle nie bolał (całe szczęście, że wylądowałem dość miękko).
LUDZIE!!!! Jeżeli ścieżka jest połączona z chodnikem, wówczas pieszy ma pierwszeństwo nad rowerzystą, ale NIC NIE USPRAWIEDLIWIA wchodzenia wprost pod koła roweru!!! Myślcie, to naprawdę nie boli.

