Rekord słodko-gorzki
-
DST
228.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miała być trasa z Poznania do Szczecina, czyli 241 km.
W praktyce wyszło tak:
- pod Szamotułami - tragiczne oznakowanie dróg, przez co straciłem 37 km
- pod Drezdenkiem - totalny burdel (pardon my French, innych słów nie znam) i szukanie drogi, na które straciłem 70 km(!!!). Wiecie, że w Polsce status drogi wojewódzkiej nie oznacza wcale, że będzie to droga asfaltowa lub choćby utwardzona?! Pod tym cudownym miastem dwie drogi wojewódzkie są wysypane piachem!
- za Dobiegniewem włączył się ekstremalny upał (termometr w liczniku wskazywał ok. 36,7C), więc żyć się zaczęło odechciewać
A zaraz potem zaczęło padać. Dojechałem więc tylko do Choszczna i chyba przyszedł czas na spakowanie się do pociagu :( O tym, jaki syf panuje na PKP, chyba też każdy wie, więc szkoda gadać.
Ogólne wrażenia? Chyba było dobrze - pokonany dystans był przecież minimalnie mniejszy od odległości między Szczecinem i Poznaniem. Biorąc pod uwagę pogodę, chyba mogę być z siebie w miarę zadowolony. Rekord został pobity, chociaż nie w takim stylu, w jakim bym sobie o tym marzył. No, ale przecież jechałem rowerem, więc musiało być fajnie ;D
Dla zainteresowanych mapka ;) http://tnij.org/poznan--szczecin
komentarze
pozdrawiam !

