Poznań -> Stęszew -> Buk -> Szamotuły -> Murowana Goślina -> Bolechowo -> Biedrusko -> Poznań
-
DST
141.23km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dawno nie miałem tak wkurzającego wyjazdu.
Pominę wiatr - on zawsze wieje i trzeba to zaakceptować, jeśli chce się jeździć rowerem.
Ale frezowanie nawierzchni na odcinku 30 km naraz to lekka przesada. Przecież i tak nie da się tego wszystkiego potem zaasfaltować naraz, tylko będzie to robione etapami - po co więc robić taki problem kierowcom? Przez godzinę jazdy czułem się jak uczestnik któregoś z wiosennych klasyków :/
Wjazd do Poznania to po prostu tragedia - chyba z godzina mi zleciała na pokonanie jakichś 12 km. Po drodze miałem co najmniej trzy ścinki z kierowcami, w tym z paniusią święcie przekonaną, że powinienem PRZEPROWADZIĆ rower po przejeździe dla rowerów. Wybić szybę to mało. Podobnie idiocie, którego najwyraźniej bardzo bawiło zajeżdżanie mi drogi i zbliżanie się na 10 cm. Po prostu od rana agresor mnie złapał, a potem tylko rósł w siłę. Tak wkurzony na rowerze nie byłem od bardzo dawna.
Na plus jedynie średnia - okazuje się, że na długim dystansie też uległa sporej poprawie. No i mam nową pożywkę w menu - bułka z bananem ;D Lata się po tym jak Małysz ;D

