Sierpień, 2009
| Dystans całkowity: | 1158.90 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 19 |
| Średnio na aktywność: | 60.99 km |
| Więcej statystyk | |
Interwały
-
DST
37.11km
-
Aktywność Jazda na rowerze
10x >93%. Miła zabawa :] No i Vmax=51,39 km/h, o ile się nie mylę, rekordowy na płaskim :)
Przykre jest jedynie to, że nie starczyło w ostatnich dniach czasu na przekroczenie 4000 km :( bardzo mi zależało, żeby skończyć w ten sposób rowerowy sierpień :(
Poznań -> Czapury -> Rogalin -> Mosina -> Głuchowo -> Stęszew -> Poznań
-
DST
76.40km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rzadko zwracam uwagę na średnią, bo przeważnie jest paskudnie zaniżona z powodu wymuszonych hamowań. Ale jeżeli dobija się ze średnią do poziomu 35,36 km/h, to jest z czego się cieszyć ;D
Ogólnie fajnie, tylko płasko jakoś ;P
Brenna -> Przegibek -> góra Żar -> Szczyrk -> Orle Gniazdo/Podmagura -> Salmopol -> Brenna -> Skoczów -> Brenna
-
DST
152.68km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiecie, że podjazd na Podmagurę ma momentami 20% ? ;D Wycisnąłem na tym odcinku max 9 km/h stojąc na pedałach (no, ale masy mam niewiele, marne 65 kg ;P ) ;D
Góra Żar też ciekawa - może nie aż tak ciężka, jak się zdawało, ale widok z góry jest NIESAMOWITY :D
A tak w ogóle, to kolejny raz przekonałem się, jak bardzo wiele potrafią zmienić drobiazgi. Wystarczyło przesunąć siodełko o 2 cm do tyłu przy zachowaniu kąta (świadomie trzymam je pochylone do przodu - tak jest mi po prostu lepiej) i od razu przyśpieszyłem na prostych o co najmniej 1 km/h :) Dobrze jest dużo jeździć - jest dużo okazji, żeby nauczyć się czegoś o sobie :)
Aaa, no i zrobiłem w sumie prawie 2,5 km podjazdów :D
Brenna -> Równica -> Brenna Leśnica -> Brenna dom ;P
-
DST
51.79km
-
Aktywność Jazda na rowerze
od rana nie chciało mi się wychodzić... w końcu około południa się przemogłem i wyjechałem... do Równicy jeszcze jakoś szło, choć noga nie podawała, jak należy. A potem było już tylko gorzej :/ strasznie kiepsko mi się jeździło, na dodatek bez większej frajdy ;/
Chyba dobrze się dzieje, że jutro zaczyna się weekend i będę raczej siedział w domu z moją Panią. Może jak odpocznę zacznie mi się znowu chcieć?
Brenna -> Ustroń -> Salmopol -> Magurka Wilkowicka -> Salmopol -> Ustroń -> Skoczów -> Brenna
-
DST
123.88km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie powiem, wjazd na Magurkę robi kolosalne wrażenie... na całe szczęście nawierzchnia jest b. dobra, więc przynajmniej można było się skupić na samym podjeździe. A ten naprawdę nie należy do łatwych. Sam nie wiem, co gorsze: Hrobacza Łąka ze stałym nachyleniem 12%, czy Magurka ze zmieniającym się od 9 do 15%. Tak czy inaczej, było naprawdę trudno, tym bardziej po wjechaniu na Salmopol.
Brenna -> Górki Wlk -> Brenna -> Równica -> Brenna
-
DST
54.66km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybko ;D
A na Równicy rozwaliły mnie dwie panienki... podjazd 10-11%, ja jadę sobie wesoło 16 km/h, one patrzą na mnie i nagle jedna do drugiej: "cholera, nie wierzę" ;D gdyby nie to, że ledwie miałem siły oddychać, pewnie bym się nawet zaśmiał ;)
Brenna <-> Skoczów
-
DST
21.72km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jest nieźle :] Nie licząc wymuszonych przyhamowań, praktycznie nie schodziłem poniżej 35-36 km/h. To ciągle daleko od wymarzonego poziomu, ale z drugiej strony narzekać też nie mogę - jest postęp!
Koniecznie trzeba dużo jeździć w góry z rowerem - nic tak nie wyrabia ani siły, ani wytrzymałości, ani psychiki.
Brenna -> Równica -> Salmopol -> Ustroń -> Brenna
-
DST
80.86km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gruuubo ;D Równica miażdży (szczególnie bruk - dzisiaj pies mnie gonił podczas zjazdu na tym odcinku ;D ), choć podjazd na Przełęcz Salmopolską w zasadzie przestał mnie boleć ;)
A na koniec dostałem jakiegoś zabójczego powera - na odcinku, na którym w jedną stronę jechałem 29-30 km/h, w czasie powrotu miałem już 43-45 km/h (choć wiatr był naprawdę minimalny, a wysokościomierz nie pokazywał spadku/wznoszenia się terenu). Nie powiem, miłe uczucie - trening w górach daje jednak solidnego kopa nogom :]
A jutro - jeśli tylko pogoda pozwoli - Magurka Wilkowicka :]
Brenna <-> Górki Wlk
-
DST
12.90km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Aaale deszcz!
Cichawka -> Bochnia
-
DST
26.70km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów jazda z ogromnym plecakiem... na szczęście tym razem bardziej płaską trasą. Na szczęście w Bochni wpakowałem się do pociągu, w Krakowie odbyłem bardzo miłe spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem, a potem, z następnego pociągu, odebrano mnie już samochodem :) Witamy w Beskidach! Zapowiada się kolejny tydzień górskich szaleństw, o ile tylko pogoda pozwoli... póki co zaczyna się jednak od solidnego deszczu :/

