Marzec, 2010
| Dystans całkowity: | 217.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Maks. tętno maksymalne: | 186 (95 %) |
| Maks. tętno średnie: | 160 (82 %) |
| Liczba aktywności: | 5 |
| Średnio na aktywność: | 43.51 km |
| Więcej statystyk | |
Malta
-
DST
47.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny wypad na Maltę i nowy rekord prędkości w sprincie - tym razem 56 z hakiem.
Na koniec 7-km jazda na limicie wytrzymałości... bo czasem trzeba zaszaleć ;>
Ostro (i szybko!) na Malcie
-
DST
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz udałem się na większe jeżdżenie ostrym z licznikiem.
Jestem w totalnym szoku, jak szybki jest ten rower. Przy praktycznie zerowym wysiłku osiągałem prędkości rzędu 37-42 po 150 metrach od startu zatrzymanego! Na dodatek utrzymywanie takich prędkości było dziecinnie proste, a przy dużym wysiłku (i przy zerowym wietrze) osiągałem prędkości rzędu 52 km/h, nie robiąc przy tym pełnych sprintów.
Jestem w szoku ;D Wolę nie myśleć, ile jeszcze dałoby się wyciągnąć z tego roweru, gdybym nie miał totalnie posypanych łożysk w przedniej piaście, strzelających co jeden obrót osi ;D Chyba trzeba zapleść nowe koło...
Zaskakująco dobrze
-
DST
41.75km
-
HRmax
184( 94%)
-
HRavg
160( 82%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie wiem, jak to się stało, ale jechało mi się znacznie lepiej niż kilka dni temu. Podkreślam: ZNACZNIE, bo typowa prędkość na długich prostych była wyższa o 2 km/h i to pomimo kiepsko nasmarowanego łańcucha. Jakoś dziwnie udało mi się też utrzymać bardzo dobrą pozycję na rowerze. I choć do formy z lipca czy nawet listopada jest baardzo daleko, punkt wyjścia na początek sezonu jest nienajgorszy. Teraz trzeba tylko trzaskać tysiące kilometrów i może coś z tego będzie ;)
Poznań -> Mosina -> Czapury -> Poznań
-
DST
43.19km
-
HRmax
179( 91%)
-
HRavg
160( 82%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Planowałem jazdę przez Stęszew, ale po dojechaniu do Mosiny stwierdziłem, że mogę nie zdążyć do pracy i zmieniłem trasę.
Dziwnie jakoś się dzisiaj jechało - pewnie to efekt porannego wkurzenia, chociaż z formą też chyba nie jest zbyt dobrze :( Totalnie nie mam czasu na jeżdżenie! Może teraz będzie troszkę lepiej, bo napisałem ostatni egzamin i mam chwilowo nieco więcej czasu...
Robię za to sporo "ostrych" kilometrów po mieście. Przyznać muszę, że jest w tym coś fajnego ;> Co prawda wkurza mnie niemiłosiernie utrudnione pokonywanie przeszkód, ale sama koncepcja jest ciekawa.
Malta
-
DST
45.61km
-
HRmax
186( 95%)
-
HRavg
149( 76%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kilka kółek wokół Malty. W rowerze nowa oponka - nareszie dorobiłem się drugiej Ultremo!
Szkoda tylko, że sprint na koniec mi nie wyszedł :/ Za szybko narzuciłem tempo i potem spaliłem się pod koniec... Potwierdzam: to frustrujące dla faceta, gdy kończy się zbyt wcześnie ;P
Poza tym zaplotłem wreszcie koło po fixa ;D Pojawił się też nowy mostek, owijka i przepiękny hamulec - grafitowy Exage. Rowerek nabiera klasy ;D

