mikroos prowadzi tutaj blog rowerowy

mikroos

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2010

Dystans całkowity:490.67 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maks. tętno maksymalne:187 (95 %)
Maks. tętno średnie:160 (82 %)
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:61.33 km
Więcej statystyk

Setka z pełnym piecem

  • DST 111.13km
  • HRmax 168( 86%)
  • HRavg 143( 73%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 kwietnia 2010 | dodano: 25.04.2010

Kupiłem izotonik i zaopatrzyłem się w ogromną ilość żarcia, tak naprawdę to tak dużą, że stukilometrowy wypad prawdopodobnie skończyłem z nadwyżką, a nie z niedoborem energii... ale zaginione pier*olnięcie wróciło! ;D Oczywiście nie dało się utrzymać takiego samego tempa, jak na 60 km, ale było co najmniej przyzwoicie.

Pod koniec przeszedłem jeszcze ostateczny test wytrzymałości nowego widelca - 32 km/h po cholernie nierównej płytowej drodze ;D Wnioski są dwa: 1. karbon naprawdę genialnie tłumi 2. nie ma się czego bać tego karbonu ;)

Czas na zasłużoną porcję białek na obiad :]



Lajtowo

  • DST 63.17km
  • HRmax 171( 87%)
  • HRavg 141( 72%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 24 kwietnia 2010 | dodano: 24.04.2010

Bez szaleństw (co zresztą widać po HR avg), ale ze średnią powyżej 33. Powrót pod dość mocny wiatr, ale nie dałem się sprowokować ;) Nowa pozycja na rowerze jest świetna - umiem świetnie schować się przed wiatrem, choć nieco brakuje krótszej o 1-2 cm główki ramy. Nie chcę zapeszać, ale może to się zmienić pod koniec sezonu ;)



Popracowo

  • DST 38.62km
  • HRmax 182( 93%)
  • HRavg 156( 80%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 kwietnia 2010 | dodano: 20.04.2010

W sumie na luziku, nie miałem ani przez moment uczucia, że cisnę za mocno, a i tak średnia wyszła powyżej 33. Teraz jeszcze pozostaje mozolna praca nad wytrzymałością... :/



Pierwsza, ciężka setka

  • DST 113.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 kwietnia 2010 | dodano: 18.04.2010

Ciężko jak cholera.

Jest pier**lnięcie, ale nie ma wytrzymałości - za grosz nawet! Po 85 km czułem się totalnie wymęczony i nie poprawia mi humoru nawet to, że utrzymywałem średnią na poziomie 33 km/h. Ostatnich 30 km było prawdziwą męczarnią, i to z gatunku tych, które rzadko przeżywam. Nie mam sił totalnie na nic - chyba się trochę spaliłem na początku i stąd katastrofa na końcu.



Odnalazłem dobre elektro! ;D

  • DST 59.22km
  • HRmax 182( 93%)
  • HRavg 160( 82%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 kwietnia 2010 | dodano: 17.04.2010

Nareszcie "większy" wypad szosą.

Nie wierzę... wliczając przejazd przez miasto zrobiłem 59 km ze średnią na poziomie równiutko 35 km/h przy dość silnym wietrze! :D jestem w szoku, jestem z siebie wręcz dumny ;D

Cholernie dużo dała mi... nowa owijka ;) Jest na tyle "klejąca", że mogłem się swobodnie oprzeć ramionami i jechać w pozycji pseudo-TT z prędkością powyżej 40 km/h. Do tego nowy widelec cudownie tłumiący drgania i nowe linki/pancerze, które nie uczyniły mnie szybszym, ale ogromnie wpłynęły na przyjemnosć z jazdy.

CUDOWNIE się zaczyna ten sezon ;D



Malta

  • DST 50.53km
  • HRmax 187( 95%)
  • HRavg 147( 75%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 kwietnia 2010 | dodano: 15.04.2010

Zaskakująco długi wyjazd

Zaczęło się od spóźnienia ;) Także trzeba było gnać przed siebie, osiągając przy tym prędkości rzędu 46 km/h. Potem już nieco wolniej, jak to na Malcie, i z plotkami ;) Demon budził się oczywiście dopiero na prostej, więc prawie każde kółko kończyło się sprintem (nawet przekroczyłem dziś 50 kmh ;) ).

Ogólnie jestem zaskoczony tym, że aż 7 minut spędziłem w strefie powyżej 90%, a mimo to nie czuję najmniejszej nawet ilośći mleczanów w mięśniach. I to jest chyba największy plus ostrego, że baaardzo wyrabia VO2 i odporność na zakwaszanie. Naprawdę fajna rzecz! Chociaż bardziej tęsknię już za szosówką, której remont powinien być lada moment skończony :D



Popracowo

  • DST 28.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 kwietnia 2010 | dodano: 09.04.2010

Sympatycznie i całkiem szybko. Na dodatek byłem bardzo bezpośrednim (10 m ode mnie :D ) świadkiem zatrzymania jakiegoś bandziora przez policję :D Widok jak z filmu - nagła wyprzedzanie, zajechanie drogi i wypadnięcie chyba z 6 chłopa z samochodu :D



Ostro po pracy po wiochach

  • DST 27.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 kwietnia 2010 | dodano: 08.04.2010

Bez rewelacji - jak mało kiedy czuję bardzo mocne osłabienie po oddaniu krwi... trzeba będzie kupić Ascofer z myślą o szaleństwach w Karkonoszach :/