Poznań -> Mosina -> podjazdy -> Poznań
-
DST
39.13km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Byłem pozwiedzać podjazdy pod Mosiną, ale skutecznie mi je utrudnił... wykrzywiony hak przerzutki :/ Dopiero teraz odkryłem, żę to on jest winowajcą złej pracy napędu na największej koronce :/ W efekcie nie zrobiłem planowanej czasówki na pojeździe przed Mosiną, bo nieco się przegrzałem, ale jeszcze go dopadnę! ;)
Przedzierka nad Wartą: Poznań -> Puszczykowo -> Dąbrówka -> Poznań
-
DST
64.50km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pożyczyłem sobie fulla i sobie pośmigaliśmy :D
Popracowo
-
DST
50.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jechałem na "głodnego", więc końcówka była już dość ciężka (w końcu spaliłem ok. 1000 kcal), ale jechało się całkiem sympatycznie :) Dystans godzinny (tak właśnie mierzę prędkość na popracowej pętli, bo potem zaczynają się światła i korki na drodze z Komornik) na poziomie 35,7 km/h też jest zadowalający.
Gorzej, że paskudnie naciągnąłem grzbiet - czyżby zaszkodziło siedzenie przed kompem w pracy? Boli i to dość mocno :/
Praca -> Plewiska -> Rosnowo -> Szreniawa -> Komorniki -> dom
-
DST
27.43km
-
HRmax
175( 89%)
-
HRavg
153( 78%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jakoś tak bez motywacji... Mało przyjemnie się dziś jechało :/
Praca -> Skórzewo -> Joanka -> Dopiewo -> Dębno -> Luboń -> dom
-
DST
44.20km
-
HRmax
173( 88%)
-
HRavg
158( 81%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
W miarę szybko, ale bez zbędnych ciśnień. Biorąc pod uwagę zmęczenie i głód, chyba mogę być w miarę zadowolony...
Rekord jazdy godzinnej
-
DST
45.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Datę wpisuję orientacyjnie, bo nie jestem jej w 100% pewny.
W każdym razie pobiłem rekord jazdy godzinnej. W normalnych warunkach drogowych (światła, korki, problemy ze zmianą biegu z przodu, przy minimalnym wietrze podczas jazdy po pętli) wynosi on teraz 36,54 km/h. Szacuję, że gdybym nie liczył postojów i podjazdów pod światła, przekroczyłbym 37,5 km/h, chociaż jest to pusta spekulacja. Tak czy inaczej, jestem zadowolony :]
Poznań -> Sękowo -> Mosina -> Poznań
-
DST
108.33km
-
HRmax
169( 86%)
-
HRavg
147( 75%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przyjemny wypad, choć pod koniec trochę brakowało kopa. Mimo to średnia w okolicach 33 km/h, wliczając w to spowolnienie na rozmowę z przygodnym towarzyszem podróży ;)
potwornie wymęczył mnie postój na zatankowanie izotonika... mięśnie dostały sygnał do regeneracji i potem jechało się już znacznie gorzej :/ Co zrobić, strasznie szybko woda schodziła przy tej pogodzie :/
Totalnie zaskoczył mnie ogrom powodzi - nie sądziłem, że Warta będzie w stanie przesiąknąć tak daleko i zalać ścieżkę rowerową w Łęczycy za Luboniem! Totalny szok dla mnie...
Popracowe śmiganie
-
DST
39.09km
-
HRmax
174( 89%)
-
HRavg
158( 81%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo przyjemnie, choć z braku wody musiałem skrócić trasę. Bardzo przyjemnie się śmigało, a i średnia powyżej 35 km/h bardzo mi odpowiada :]
btw widzę ciekawy wzrost kadencji przez jazdę na Biopace - zwykle miałem ok. 93 rpm, teraz mam ok. 99. Ciekawe, ciekawe... na pewno korzystne, co widzę po średnich i po odczuwanym stopniu zakwaszenia mięśni.
Baaardzo miło po pracy
-
DST
46.00km
-
HRmax
188( 96%)
-
HRavg
150( 76%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ależ się dziś fajnie śmigało! Poznaliśmy kilka nowych tras, a jechaliśmy szybko jak chyba nigdy dotąd. Rewelacyjnie się robiło interwały i kręciło na Biopace'ie. Naprawdę FAJNY dzień w pracy uwieńczony świetną jazdą pod wieczór ;D
Popracowo i towarzysko
-
DST
32.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Liczba kilometrów orientacyjna.
Pierwsza dłuższa jazda na Biopace'ie - cholernie ciekawe uczucie ;D Rower zachowywał się tak, jakbym jechał na fixie, czyli baaardzo dobrze. Ciekawe jest takie uczucie, że nogi się kręcą zgodnie z rytmem ciała - jedzie się lekko i ma się uczucie, że najnormalniej w świecie wszystko gra.
Wysiłku wielkiego nie było, aaale przecież liczą się wrażenia ;)

