Ostro (i szybko!) na Malcie
-
DST
40.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz udałem się na większe jeżdżenie ostrym z licznikiem.
Jestem w totalnym szoku, jak szybki jest ten rower. Przy praktycznie zerowym wysiłku osiągałem prędkości rzędu 37-42 po 150 metrach od startu zatrzymanego! Na dodatek utrzymywanie takich prędkości było dziecinnie proste, a przy dużym wysiłku (i przy zerowym wietrze) osiągałem prędkości rzędu 52 km/h, nie robiąc przy tym pełnych sprintów.
Jestem w szoku ;D Wolę nie myśleć, ile jeszcze dałoby się wyciągnąć z tego roweru, gdybym nie miał totalnie posypanych łożysk w przedniej piaście, strzelających co jeden obrót osi ;D Chyba trzeba zapleść nowe koło...
Zaskakująco dobrze
-
DST
41.75km
-
HRmax
184( 94%)
-
HRavg
160( 82%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie wiem, jak to się stało, ale jechało mi się znacznie lepiej niż kilka dni temu. Podkreślam: ZNACZNIE, bo typowa prędkość na długich prostych była wyższa o 2 km/h i to pomimo kiepsko nasmarowanego łańcucha. Jakoś dziwnie udało mi się też utrzymać bardzo dobrą pozycję na rowerze. I choć do formy z lipca czy nawet listopada jest baardzo daleko, punkt wyjścia na początek sezonu jest nienajgorszy. Teraz trzeba tylko trzaskać tysiące kilometrów i może coś z tego będzie ;)
Poznań -> Mosina -> Czapury -> Poznań
-
DST
43.19km
-
HRmax
179( 91%)
-
HRavg
160( 82%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Planowałem jazdę przez Stęszew, ale po dojechaniu do Mosiny stwierdziłem, że mogę nie zdążyć do pracy i zmieniłem trasę.
Dziwnie jakoś się dzisiaj jechało - pewnie to efekt porannego wkurzenia, chociaż z formą też chyba nie jest zbyt dobrze :( Totalnie nie mam czasu na jeżdżenie! Może teraz będzie troszkę lepiej, bo napisałem ostatni egzamin i mam chwilowo nieco więcej czasu...
Robię za to sporo "ostrych" kilometrów po mieście. Przyznać muszę, że jest w tym coś fajnego ;> Co prawda wkurza mnie niemiłosiernie utrudnione pokonywanie przeszkód, ale sama koncepcja jest ciekawa.
Malta
-
DST
45.61km
-
HRmax
186( 95%)
-
HRavg
149( 76%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kilka kółek wokół Malty. W rowerze nowa oponka - nareszie dorobiłem się drugiej Ultremo!
Szkoda tylko, że sprint na koniec mi nie wyszedł :/ Za szybko narzuciłem tempo i potem spaliłem się pod koniec... Potwierdzam: to frustrujące dla faceta, gdy kończy się zbyt wcześnie ;P
Poza tym zaplotłem wreszcie koło po fixa ;D Pojawił się też nowy mostek, owijka i przepiękny hamulec - grafitowy Exage. Rowerek nabiera klasy ;D
Wietrznie
-
DST
61.50km
-
HRmax
176( 90%)
-
HRavg
156( 80%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciężko było, nie powiem... wiało mocno od samego początku, przez co zakwasiłem się nieco, a pod koniec byłem w stanie dalekim od optimum. Ale treningowo było fajnie - im gorzej, tym lepiej ;>
Deszczowo i szosowo
-
DST
25.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
A raczej nie tyle deszczowo, co mokro bardzo.
25 km to orientacyjna liczba - zapomniałem zresetować licznik, a km robionych po mieście nie chcę wliczać :/
Ogólnie testowanie progu... jest nieco lepiej, niż rok temu, ale może będzie jeszcze lepiej.
Deszczowo
-
DST
38.49km
-
HRmax
180( 92%)
-
HRavg
159( 81%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Podobno nie ma złej pogody na rower... polemizowałbym ;)
Trenażer
-
DST
40.00km
-
HRmax
162( 83%)
-
HRavg
145( 74%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niby HR takie samo, jak w sobotę, ale dziś czuję się o wiele bardziej zmęczony. Pewnie to efekt niskiej glikemii (jadłem ok. 17), ale serio czuję się wypompowany. Teraz czas na zasłużoną michę makaronu :D
Na ekranie Ronde van Vlaanderen 2009 - niesamowity wyścig, Belgowie po prostu szaleją za tym sportem. Aż miło patrzeć na taki entuzjazm
Trenażer
-
DST
40.00km
-
HRmax
174( 89%)
-
HRavg
138( 70%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Godzina tlenowo, ostatnie 23 minuty mocno ponad progiem. Na ekranie Ronde van Vlaanderen 2008 :D Pięęęękny wyścig! Powoli staję się coraz większym fanem klasyków :D
Trenażer
-
DST
45.00km
-
HRmax
171( 87%)
-
HRavg
144( 73%)
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tak sobie myślę, że chyba nienajgorzej się sezon zaczyna :)
8x siłka w styczniu, teraz basen, trochę biegania... do tego codziennie krótkie dojazdy do labu/na zajęcia/do pracy no i oczywiście trenażer... Będę potwornie zawiedziony, jeżeli w marcu nie będzie dobrze na szosie ;P
Dziś godzinka tlenowo i pół godziny nad progiem, w okolicach 84-85%. Nic nie mobilizuje bardziej od oglądania pro na ekranie ;D Dziś zeszłoroczny Paryż-Roubaix, czyli wszystko co najpiękniejsze w kolarstwie ;D

