mikroos prowadzi tutaj blog rowerowy

mikroos

Trenażer

  • DST 50.00km
  • HRmax 158( 81%)
  • HRavg 143( 73%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 lutego 2010 | dodano: 04.02.2010



Trenażer

  • DST 45.00km
  • HRmax 158( 81%)
  • HRavg 142( 72%)
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 lutego 2010 | dodano: 02.02.2010

Znów nudy na ekranie :P



W miejscu

  • DST 45.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 stycznia 2010 | dodano: 26.01.2010

Przyjemnie, bo na chłodnej siłowni, a do tego towarzysko, więc czas leciał jakoś szybciej ;>



Trenażer

  • DST 35.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 stycznia 2010 | dodano: 23.01.2010

Tlenowo, z hollywoodzką papką na ekranie :)



Trenażer

  • DST 33.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 stycznia 2010 | dodano: 18.01.2010

Dużo mniej, niż by się chciało :/ Szkoda, że obowiązki wzywają.



Trenażer

  • DST 30.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 stycznia 2010 | dodano: 10.01.2010

Lajtowo - trza powoli wziąć się za spalanie zimowej warstwy izolacyjnej ;)



Nocny wypad

  • DST 44.45km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 grudnia 2009 | dodano: 10.12.2009

Po 20 minutach na trenażerze odechciało mi się... po prostu nie umiem w tym sezonie wpaść w rytm i kręcić w miejscu. Musiałem wyjść i wyszedłem.

Świetnie się jeździ nocą - mały ruch, pełna koncentracja, przeszkadzał właściwie tylko słaby chwyt w zimowych rękawicach.



Malta singlowo, choć towarzysko ;)

  • DST 50.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 listopada 2009 | dodano: 26.11.2009

4,5x Malta + kółko po dzielni



Trenażer

  • DST 34.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 25 listopada 2009 | dodano: 25.11.2009

Zdecydowanie tlenowo. I nudno :(



Ostra jazda nad Maltą

  • DST 40.97km
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 listopada 2009 | dodano: 20.11.2009

Pierwsza dłuższa (10 km) jazda na ostrym. Cóż, nie powiem, cholernie ciekawe uczucie ;D Co prawda zaraz po sprintach było śmieszno i straszno, kiedy "tylny" pedał miał wyraźną ochotę wystrzelić mnie w górę, ale jakoś udało się okiełznać bestię ;)

Za to po przesiadce z powrotem na szosówkę czuło się od razu kolosalną różnicę - płynność ruchu nawet po 20 minutach na OK była zdecydowanie lepsza. Chyba Mpiwko dopiął swego - zaczynam powolutku rozważać zaplecenie koła na flip-flopie ;D