Poznań -> Stęszew -> Mosienica -> Kamionki -> Poznań
-
DST
79.98km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chyba zacznę wpisywać do bikeloga kilometry zrobione w terenie :P dziś były jakieś 4 km po szutrze. Chcąc ominąć drogę o niskiej jakości trafiłem na coś, co w ogóle ciężko nazwać drogą :D
Ogólnie pozytyw :)
Poznań -> Stęszew -> Buk -> Szamotuły -> Murowana Goślina -> Bolechowo -> Biedrusko -> Poznań
-
DST
141.23km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dawno nie miałem tak wkurzającego wyjazdu.
Pominę wiatr - on zawsze wieje i trzeba to zaakceptować, jeśli chce się jeździć rowerem.
Ale frezowanie nawierzchni na odcinku 30 km naraz to lekka przesada. Przecież i tak nie da się tego wszystkiego potem zaasfaltować naraz, tylko będzie to robione etapami - po co więc robić taki problem kierowcom? Przez godzinę jazdy czułem się jak uczestnik któregoś z wiosennych klasyków :/
Wjazd do Poznania to po prostu tragedia - chyba z godzina mi zleciała na pokonanie jakichś 12 km. Po drodze miałem co najmniej trzy ścinki z kierowcami, w tym z paniusią święcie przekonaną, że powinienem PRZEPROWADZIĆ rower po przejeździe dla rowerów. Wybić szybę to mało. Podobnie idiocie, którego najwyraźniej bardzo bawiło zajeżdżanie mi drogi i zbliżanie się na 10 cm. Po prostu od rana agresor mnie złapał, a potem tylko rósł w siłę. Tak wkurzony na rowerze nie byłem od bardzo dawna.
Na plus jedynie średnia - okazuje się, że na długim dystansie też uległa sporej poprawie. No i mam nową pożywkę w menu - bułka z bananem ;D Lata się po tym jak Małysz ;D
Poznań -> Komorniki -> Puszczykowo -> Poznań
-
DST
37.30km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Taki mały rekonesans, żeby upewnić się, czy pamiętam drogę na Stęszew po remoncie paru skrzyżowań ;)
Poza tym na drodze z Komornik do Puszczykowa odkryłem nawet coś, co od biedy można nazwać podjazdem ;P
Poznań -> Głuszyna -> Mosienica -> Mosina -> Poznań
-
DST
62.32km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lajtowo, bez szaleństw, a i tak Vśr > 33 km/h :) Trudno nie zauważyć poprawy wydolności w ciągu tego sezonu :)
Poznań -> Mosina -> Rogalinek -> Czapury -> Poznań
-
DST
41.41km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwotnie miało być 109 km, a z braku czasu wyszło tylko tyle. Chyba w ogóle nadchodzi taki okres, kiedy będę spędzał połowę "rowerowego" czasu na śmiganiu po mieście na singlu pomiędzy labem, domem i uczelnią :/ Szkoda :(
Piramidka :]
-
DST
63.33km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Fajną rzecz ostatnio znalazłem - interwały piramidowe. Rzekomo ulubiony trening Christiana Vande Velde i paru innych chłopaków z ProTouru ;)
Zasada jest prosta: zaczyna się od luźnego tempa i kadencji 90-95, potem wrzuca się o jedną koronkę niżej i utrzymuje kadencję przez minutę, potem znów i znów, aż przekroczy się solidnie 90%. Potem minuta na biegu o jedną koronkę lżejszym i jeszcze jedna minuta na jeszcze lżejszym :)
Potem 5 minut odpoczynku i kolejne dwa powtórzenia całości. Męczące niemiłosiernie, szczególnie - wbrew pozorom - podczas "schodzenia w dół piramidy", kiedy serducho musi przez długi czas utrzymywać wysoki stopień obciążenia. Na pewno fajne urozmaicenie dla zwykłych interwałów, serce też pracuje o wiele intensywniej. Warto spróbować :]
...
-
DST
30.11km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przy tak dzikim wietrze nawet 30 km to sukces. Nie chciało mi się nawet wychodzić z domu :/ A cała jazda była w zasadzie jednym wielkim treningiem interwałowym bez rozgrzewki :/
Poznań -> Głuszyna -> Skrzynki -> Rogalin -> Mosina -> Poznań
-
DST
64.49km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie za długo, ale przyjemnie, nawet jeśli mocno wiało. Sympatyczny wyjazd, choć z początku jakoś nie chciało mi się ruszać z domu :]
Poznań -> Mosina -> Stęszew -> Poznań
-
DST
50.11km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lekki spin (avg HR = 133), więc nie ma o czym pisać :)
Poznań -> Czapury -> Stęszew -> Poznań
-
DST
68.48km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybko całkiem :] Po totalnie spieprzonym dniu chociaż tyle mi dziś wyszło

